Zarówno Malinowski, jak i inni antropologowie wykazali, że rytuał nie jest jedynie obciążeniem działalności gospo­darczej, ale odgrywa ważną rolę w jednoczeniu wy­siłku pracujących ludzi, wzbudza w nich zaufanie do własnego wysiłku i przezwycięża hamującą działanie obawę przed nieznanym. Z drugiej strony czynności rytualne i wierzenia, których są wyrazem, niejedno­krotnie nie pozwalają na zwiększenie wydajności pra­cy, utrzymują tradycyjne metody pracy, mniej wy­dajne od tych, do których można by dojść swobodnie eksperymentując Rozwój techniki sił wytwórczych oznacza wzrost pa­nowania ludzi nad przyrodą. Olbrzymie przyśpieszenie rozwoju techniki następuje wówczas, gdy wyzwala się ona od tradycyjnych metod, przestaje być związana z wiedzą magiczną, lecz zaczyna opierać się na rozwo­ju wiedzy naukowej, na poznawaniu praw rządzących zjawiskami przyrody. W dotychczasowych dziejach społeczeństw ludzkich występował jednak pewien pa­radoks, sprzeczność, którą Marks i Engels uczynili przedmiotem swych analiz naukowych. Sprzeczność ta polega na tym, że wzrost panowania człowieka nad przyrodą prowadził do pojawienia się panowania czło­wieka nad człowiekiem, do utraty przez wytwórcę panowania nad wytworem swej pracy, do braku kon­troli ludzi nad zmianami swego środowiska społecz­nego, następującymi w sposób żywiołowy, nie zapla­nowany i nie dający się przewidzieć.